Powrót do Boga

Powrót do Boga

Koniec dwudziestego wieku charakteryzował się nagłośnieniem ruchu New Age. W naszym kraju lata dziewięćdziesiąte to nie tylko czas odrodzenia demokracji i wolności słowa, ale zostały otwarte wrota dla ambasadorów „królów wschodu”. Byłem zafascynowany  nową filozofią tzw. Erą Wodnika, która jak się okazało była bardzo zwodnicza. Podążanie za modą Nowego Wieku i pasją promowaną przez zwolenników dalekiego wschodu okazało się dla mnie mocniejsze od wiary w Chrystusa. Diabeł znalazł we mnie łatwy grunt na posianie zła w moim sercu, podczas gdy wiara usychała na piaszczystej glebie.

Mój umysł był przesiąknięty chęcią poznania tajników tzw. wiedzy ezoterycznej, ( lecz BÓG wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak BÓG… Ks. Genesis 3:5). Pycha pociągnęła mnie w kierunku ukończenia szkółki „czarodziejów”, gdzie nauczyłem się sztuki bioenergoterapii, zajęcia z radiestezji pchnęły mnie dalej w arkana okultyzmu. W najmroczniejszym okresie mojego życia, co jakiś czas przemawiał do mnie także DUCH BOŻY i przypominał poznane wcześniej Słowo Boże, do którego zacząłem zaglądać. Doznałem rozdwojenia duszy ( człowiek o rozdwojonej duszy chwiejny w całym swoim postępowaniu… List Jakuba 1:8 ) i niestety nie potrafiłem o własnych siłach dokonać wyboru i zawrócić ze złej drogi, wiedziałem jednak, że pójście za JEZUSEM wiąże się z pokutą i wyznaniem grzechów nie tylko przed BOGIEM, ale i przed zgromadzeniem ludu Bożego w zborze, do tego kroku byłem niezdolny. W lipcu 2002r zaczął się okres dziesięciu miesięcy ciężkiej choroby, który rzucił mnie do pokuty przed PANEM na kolana. Zbór, którego dzisiaj jestem członkiem, bojował w modlitwie o moje życie i zdrowie.

PAN uwolnił mnie nie tylko od wszelkiej nieprawości, ale także od ciężkiej choroby, wówczas złożyłem świadectwo mojej pokuty i wyznania grzechów przed zborem dzięki pracy DUCHA ŚWIĘTEGO nade mną. BÓG natchnął mnie do składania świadectwa o PANU JEZUSIE. Pierwsze kroki mojej służby dla PANA miały związek z rozdawaniem traktatów, Ewangelii Jana z zachętą do czytania i poznania ZBAWICIELA, czyniłem to wśród ludzi, z którymi mam łączność, na co dzień w życiu zawodowym. Nie wiedziałem wówczas, że robię to samo, co Gedeonici podczas promowania Słowa Bożego, dopiero w późniejszym czasie, gdy złożyłem świadectwo w zborze o mojej indywidualnej służbie dla PANA, podszedł do mnie brat, który zaprosił na spotkanie Gedeonitów. W ten sposób wstąpiłem w szeregi Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Gedeonitów, w którym do dzisiaj wiernie służę PANU. BÓG otworzył mi także drzwi do służby w więzieniu.

Moje życie nabrało koloru tęczy niebiańskiej, a serce raduje się z obecności PANA JEZUSA oraz DUCHA ŚWIĘTEGO i cieszę się możliwością służenia wspaniałemu BOGU.

Mirek Kosmala

Podziel się

Dodaj komentarz